Syndrom królowej pszczół

Syndrom królowej pszczół to sytuacja, w której kobieta na wysokim stanowisku, zamiast wspierać inne kobiety, traktuje je jak zagrożenie i utrudnia im awans. Zjawisko niewygodne, ale realne – i warte zrozumienia, nie zamiatania pod dywan.

Czym jest syndrom królowej pszczół?

Syndrom królowej pszczół (ang. queen bee syndrome) opisuje zachowanie kobiety, która osiągnęła wysoką pozycję w zdominowanym przez mężczyzn środowisku, a następnie dystansuje się od innych kobiet, krytykuje je ostrzej niż mężczyzn lub blokuje ich rozwój. Paradoks polega na tym, że osoba, która sama przebijała szklany sufit, staje się przeszkodą dla idących tą samą drogą.

Skąd się bierze ten syndrom?

Rzadko z „natury”, częściej ze środowiska. Najłatwiej w kulturze, gdzie „jest miejsce tylko dla jednej” kobiety na górze, rywalizacja staje się strategią przetrwania. Badacze wskazują, że syndrom królowej pszczół to często reakcja na sam seksizm i presję organizacyjną, a nie jego przyczyna – kobieta przejmuje reguły gry, w której funkcjonuje. To ważne, bo zmienia perspektywę: problemem bywa nie osoba, lecz system, który takie zachowania wzmacnia.

Jak przeciwdziałać syndromowi królowej pszczół?

Nie obwinianiem jednostek, tylko zmianą warunków. Najskuteczniej działa kultura, w której awans jednej osoby nie jest postrzegany jako zagrożenie dla innych: mentoring, sponsoring, jasne i sprawiedliwe kryteria awansu oraz realna różnorodność na górze. Pomaga też świadomość zjawiska i otwarta rozmowa – bo trudno rozwiązać problem, którego nikt nie nazywa. To część szerszego budowania inkluzywnej kultury (komunikacja inkluzywna).

Gdy na górze jest miejsce tylko dla jednej kobiety, rywalizacja nie jest wadą charakteru. Jest skutkiem złych reguł.


← Wróć do Słownika HR