Buddy
Buddy to doświadczony pracownik, który w pierwszych tygodniach jest dla nowej osoby przewodnikiem po firmie – tym, kogo można zapytać o „głupie” rzeczy bez poczucia, że zawraca się głowę.
Kim jest buddy w pracy?
Buddy (ang. work buddy) to wyznaczony współpracownik, który wspiera nowego pracownika w trakcie onboardingu – przede wszystkim w sprawach nieformalnych: kulturze zespołu, codziennych zwyczajach, tym „jak się tu rzeczy robi” i do kogo zwrócić się w danej sprawie.
Łatwo pomylić tę rolę z innymi, więc warto je rozdzielić. Buddy to nie szef i nie nauczyciel – to kolega, który skraca dystans. Menedżer wyznacza cele i ocenia. Mentor rozwija długofalowo, pomaga budować karierę. Buddy działa tu i teraz: pomaga przetrwać pierwsze tygodnie, gdy najwięcej rzeczy jest nowych i niejasnych.
Co daje firmie dobry buddy?
Nowa osoba nie wie, gdzie zgłosić problem ze sprzętem, czy wypada pisać na ogólnym kanale, jak naprawdę wyglądają zebrania zespołu i gdzie szukać szablonu, o którym wszyscy mówią. Buddy odpowiada w dwie minuty na to, co w pojedynkę zajęłoby pół dnia szukania i sporo stresu. A to przekłada się na coś, co dla firmy ma realną wartość: pierwsze tygodnie w dużej mierze decydują o tym, czy nowa osoba zostanie, czy zacznie się rozglądać.
Jak wyznaczyć dobrego buddy'ego?
Co robi różnicę między dobrym a fasadowym buddym? Po pierwsze – wybór osoby chętnej, a nie wyznaczonej z przymusu „bo akurat siedzi obok”. Po drugie – jasny zakres i czas na tę rolę, żeby pomaganie nie kolidowało z własnymi obowiązkami. Po trzecie – buddy ma wspierać onboarding, a nie być całym onboardingiem; to uzupełnienie procesu, nie zrzucenie go na jedną osobę. Najlepiej działa wtedy, gdy jest elementem przemyślanego procesu wdrożenia, a nie przypadkowym „zaopiekuj się nowym”. O tym, jak zaplanować onboarding krok po kroku, piszemy szerzej w osobnym artykule.
Pierwszego dnia człowiek nie potrzebuje 200 slajdów. Potrzebuje jednej osoby, która powie: „spokojnie, pokażę Ci”.

